wtorek, 25 września 2007

[etc] Czerń


Lubię czarny kolor. Ludzie mawiają, że do wszystkiego pasuje. W sumie to prawda. No może oprócz czarnych butów do białych skarpetek. Lubię ten kolor nie tylko dlatego. Czuję, że wewnątrz siebie zawsze miałem czerń, tajemniczość, coś co siedzi we mnie ukryte. Od śmierci ojca (spoczywaj w pokoju Tato) czuję w sobie coraz więcej czerni. Poznałem wiele ciekawych osób. Stały się one mi naprawdę bliskie. Zależy mi na mojej dziewczynie, lubię gadać z Dawidem może ostatnio więcej o tatuażach, ale nieważne. Ale ciągle czuję, że ta czerń we mnie siedzi. Wiem, gadam, jakbym czuł się jak dwie osoby. Ponoć to domena osób spod znaku Bliźniąt. Czuję się jakby we mnie siedziała druga osoba. To drugie smutne i skryte w mroku i czerni Ja. To nigdy nie minęło. To zawsze było, jest i będzie. To przykre, że osoba z rodziny może być powodem takiego wyniszczenia. Życie...

1 komentarze:

Magda pisze...

http://wiersze.doktorzy.pl/rozmowa.htm

Edit:
1. Chyba... Hmm...
2. I jak Ci czarno.