sobota, 2 stycznia 2010

[Uma] Uma


Pojawiła się u nas dzisiaj w domu. Jest bura, ma piękne oczy i jest bardzo kochana i nie opuszcza nas ani na krok. Ma na imię Uma, jest kotką, którą dzisiaj przygarnęliśmy ze schroniska dla zwierząt. Ma około 6 miesięcy i jest chora na koci katar. Wyleczymy ją i sprawimy, że będzie żyła z nami jeszcze długie lata. Chcemy być dla niej jej szczęśliwym losem na życiowej loterii.

Pozdrawiam wszystkich czytających i moją ukochaną Żonę :*.

czwartek, 31 grudnia 2009

[etc][books] Książki i koniec roku...


Dawno nie aktualizowałem bloga, a teraz też piszę w biegu, bo za chwilę wychodzimy z żoną do znajomych na Sylwestra. Do kolejnych przeczytanych książek zaliczę pozycję Terry'ego Pratchetta "Straż nocna" oraz książkę, którą pożyczył mi kumpel, "7 nawyków skutecznego działania" Stephena R. Covey'a.

Z pozostałych rzeczy, to u pająków wszystko w porządku. Prace nad demem również stoją na całkiem dobrym poziomie, mam nadzieję, że w styczniu pójdzie już ono do wydawców. Niestety ostatnio uległa pogorszeniu moja praca nad moim i kumpla projektem, sądzę, że w nowym roku uda mi się jakoś wygospodarować na ten cel więcej czasu.

Podsumowania roku teraz nie piszę (czas goni), zrobię to jak wrócimy po Sylwestrze.

Pozdrawiam wszystkich czytających i moją ukochaną Żonę :* :).

piątek, 16 października 2009

[books] Książki



Wczoraj ukończyłem czytać kolejną książkę z serii o Jakubie Wędrowyczu, "Czarownik Iwanow" Andrzeja Pilipiuka. Jestem już coraz bliżej skompletowania wszystkich książek z tego cyklu, przede mną jeszcze dwa i będę musiał znaleźć coś kolejnego do czytania. 

Pozdrawiam ciepło czytających i moją Żonę :*.


środa, 23 września 2009

[etc] Nadrabianie zaległości :).

Oj, działo się działo... 12 września 2009r poślubiłem moją narzeczoną, Magdę :). Niezależnie od tego, czy jest się wierzącym, czy nie, warto czekać na ten dzień.

22 września 2009r. dostałem się na studia doktoranckie na wydziale, na którym studiowałem i broniłem magisterkę. Co ciekawe, dostałem się, mimo moich ogromnych wątpliwości w sens kontynuowania pracy na uczelni. 95% mnie jest zdecydowanie na nie, a z powodu tych głupich 5% wciąż nie podjąłem ostatecznej decyzji. Niemniej jednak noszę się z planem zrezygnowania ze studiów doktoranckich. Te dwie literki przed nazwiskiem w niczym mi nie pomogą. Na dłuższą metę nie wyobrażam sobie swojej przyszłości gdzieś w molochu uczelni.

Wilka ciągnie do lasu, a moim lasem jest gamedev. Mam 25 lat, zdobyłem mgr inż. i czuję się z tym dobrze. Teraz nadszedł czas aby zatroszczyć się o przyszłość. Czuję, że nie mogę się rozdrabniać i zajmować wieloma rzeczami jednocześnie. Jak już moja przeszłość pokazała, że osiągam idealną wydajność, gdy skupiam się całym sobą nad jednym zagadnieniem, jednym projektem, jedną dziedziną. Poza grą, którą programuję z wrocławskim studiem, powstają zalążki gry, którą mam zamiar stworzyć z moim przyjacielem ze studiów. W sumie jest on jedyną osobą, z którą programowałem i współpracowałem i nie miałem ochoty zabić go nożem kuchennym ciosem w plecy. Ta osoba wie, o kogo chodzi :). Grafiką zajmie się moja Żona, która ukończyła kurs grafiki komputerowej i nadal chce iść w tym kierunku, co mnie bardzo cieszy. Smutno mi, gdy widzę jak męczy się ze swoimi studiami i ludźmi, którzy tam się uczą oraz wykładają. Sądzę, że grafika komputerowa, to jej niedawno odkryta pasja życia. Postaram się ją w tym wspierać. Do dziś pamiętam, jak kiedyś powiedziała mi, że to właśnie odkąd jest ze mną, zobaczyła, że można robić w życiu to, co się na prawdę lubi.

Dzisiaj odwiedziliśmy razem z Żoną opuszczony kompleks melin w Krakowie. Nasz ślubny fotograf wykonał nam serię fotek plenerowych. Jak tylko dostaniemy je na płycie, nie omieszkam kilku z nich tutaj opublikować :).

Przeczytałem też kolejną książkę Pilipiuka, z serii przygód Jakuba Wędrowycza pt.: "Kroniki Jakuba Wędrowycza". Straszliwie się cieszę, że udało mi się znaleźć autora, który pisze w stylu, który uwielbiam. Prosty humor, który wielu nazwałoby prostackim oraz wulgaryzmy użyte w przekomiczny sposób.

Pozdrawiam moją Żonę oraz wszystkich czytelników bloga (jeżeli takowi istnieją).

sobota, 11 lipca 2009

[etc] Mgr inż.

Znów dłuższa przerwa w aktualizowaniu bloga, ale z powodu ciągłego braku czasu nie nadażała się ku temu okazja. Z dumą pragnę oświadczyć, że w dniu 9 lipca 2009 roku po godzinie 11:00 zdobyłem tytuł mgr inż. Informatyki Stosowanej na AGH :). Obrona pracy magisterskiej poszła idealnie.
  • Ocena z obrony: 6.0;
  • Ocena z pracy magisterskiej: 5.0;
  • Średnia ze studiów: 4.13;
  • Ocena na dyplomie: 4.5;
Sądzę, że jest to powód do dumy :). Teraz chwila wytchnienia i coraz poważniejsze rozważania o studiach doktoranckich. Do września jest sporo czasu, ale lepiej zacząć działać wcześnie niż później obudzić się z przysłowiową ręką w nocniku.

Nadszedł również czas aby zasiąść przy pisaniu artykułu z ostatniej konferencji naukowej NeuroMet 2009, w której wraz z moim promotorem wygłosiliśmy naszą prezentację. To będzie moja pierwsza publikacja w czasopiśmie naukowym :).

Gamedev znów się o mnie upomniał. Rozpoczynam współpracę przy interesującym projekcie, który z pewnością ma szansę powodzenia. W najbliższych miesiącach celem zespołu będzie stworzenie dema, które pójdzie do wydawców. Pozostaje mi jedynie trzymać kciuki i dać z siebie wszystko aby jak najszybciej i jak najlepiej wykonać swoje zadania.

Teraz gdy mam już sporo wolnego czasu, muszę znów wrócić do czytania książek. Tymbardziej teraz, gdy moja Narzeczona zakupiła kilka kolejnych dzieł Pilipiuka z serii opowiadań o Jakubie Wędrowyczu. Wstyd przyznać, że zakurzył mi się już Tad Williams i jego "Marchia cienia", ale mam nadzieję, że zrozumie, że spowodowane to było ogromem pracy przy pisaniu pracy magisterskiej.

Pozdrawiam moją Narzeczoną :* i wszystkich czytających :).

czwartek, 11 czerwca 2009

[etc] Magisterkaaaa!!!!

To już ostatni zryw. Do wszystkich, którzy myślą, że początki pisania pracy magisterskiej są trudne: jesteście w błędzie! Dla mnie prawdziwą męczarnią okazało się pisanie końcówki i generalna kosmetyka pracy. Ostatnie przepychanki z LaTeX-em, który doprowadza mnie już do szaleństwa. Teraz zamknę wszystkie programy, zdefragmentuję partycje, a gdy wrócę, siadam i kończę pisać te ostatnie rozdziały.

Stay tuned!

Buziaki dla mojej Madzi :* i pozdrowienia dla czytających.

sobota, 16 maja 2009

[etc] Książki


Kolejna książka przeczytana. Tym razem padło na "Weźmisz czarno kure..." Andrzeja Pilipiuka. Książka na początku mnie odrzuciła. No bo jakim cudem fantastyka może być zagnieżdżona w klimacie "Samych swoich"?? Otóż może być, a nawet może to wyglądać całkiem ciekawie. Dawno nie czytałem książki podczas której śmiałem się sam do siebie dosłownie co chwilę :D. Tego mi było definitywnie potrzeba :).

Magisterka rośnie sobie powolutku jak roślinka. Nawożę ją codziennie i doglądam. Już 29 stron :). Raz idzie lepiej, raz gorzej, ale na pewno wciąż do przodu.

Czas powrócić do programu na uczelnię (oby się udało zwolnić z egzaminu :))...

Pozdrawiam Cię Kochanie :*...